Alejandra bardzo chce zostać matką, a presja ze strony bliskich coraz mocniej wpływa na jej decyzje. W Moje dziecko przekracza granicę, za którą trudno już wrócić do zwykłego wyjaśnienia: zaczyna udawać, że jest w ciąży.
Jedno kłamstwo wymaga kolejnych odpowiedzi
Początkowo fałszywa ciąża może wyglądać jak desperacka próba kupienia sobie czasu i spokoju. Wraz z reakcjami rodziny i otoczenia rośnie jednak liczba sytuacji, których Alejandra nie może kontrolować bez dalszego pogłębiania oszustwa.
Maite Alberdi kieruje uwagę na pragnienie macierzyństwa i społeczne oczekiwania, które potrafią zamienić prywatną decyzję w publiczną sprawę. Historia nie potrzebuje spektakularnej intrygi, by podnosić stawkę: wystarczy świadomość, że z każdym dniem coraz więcej osób inwestuje emocje w coś, co nigdy nie wydarzyło się naprawdę.


