Sophia Maddox dorastała jako „grzeczna dziewczyna” i oparcie dla ojca. Poszukiwanie nieznanego dziadka prowadzi ją jednak do odkrycia, że jest nim Charles Manson. „My Grandfather Charles Manson” nie kończy się na szokującym pokrewieństwie: bohaterka próbuje zrozumieć, co ta wiedza oznacza dla niej samej i dla obrazu ojca, do którego Manson jest fizycznie podobny.
Rodzinne odkrycie i ciężar nazwiska
Dokument Sophii Maddox i Alexandry Orton prowadzi bohaterkę przez archiwalia, rozmowy oraz środowisko osób związanych z rodziną Mansona. W materiale pojawiają się sprzeczne relacje i niewiarygodni narratorzy, więc samo odtwarzanie przeszłości staje się częścią problemu.
Film interesuje się nie tylko kryminalną historią Mansona, lecz przede wszystkim dziedziczeniem pamięci. Badania genetyczne, rodzinne podobieństwa i osobiste świadectwa tworzą portret kobiety, która musi zdecydować, ile znaczenia nadać biologicznemu pokrewieństwu z człowiekiem znanym z jednej z najmroczniejszych historii amerykańskiej kultury.