Olka jest weterynarką, mieszka na wsi i coraz mniej przypomina osobę, której życie można pokazać znajomym na idealnym zdjęciu. Kiedy nadarza się okazja, by podkolorować rzeczywistość, zaczyna budować wersję siebie bez kłopotów i niepowodzeń. Tak rozpoczyna się nowa seria nieporozumień w „Narzeczonym na niby 2”. Tytułowy narzeczony znowu może okazać się wygodnym wyjściem z niezręcznej sytuacji — dopóki ktoś nie zacznie zadawać pytań.
Olka (Aleksandra Grabowska) to siostra Szymona, znanego z pierwszej części. Zmaga się z codziennością daleką od wyretuszowanego obrazu szczęścia i nie chce, by inni zobaczyli jej słabości. W opowieści wraca dobrze znany komediowy mechanizm: kłamstwo wypowiedziane po to, by uniknąć wstydu, wymaga coraz bardziej skomplikowanej inscenizacji. Tym razem jednak twórcy kierują uwagę nie tylko na romans, lecz także na presję, by zawsze wyglądać na człowieka, któremu wszystko się układa. W obsadzie tego tytułu i filmu Przepis na Święta pojawia się Piotr Stramowski.
Po ośmiu latach miłość wygląda inaczej
Obok Olki są Karina (Julia Kamińska) i Szymon (Piotr Stramowski). Bohaterowie, którym kibicowano w „Narzeczonym na niby” z 2018 roku, po ośmiu latach związku przeżywają poważny kryzys; w grę wchodzi nawet rozwód. To interesujący punkt wyjścia dla kontynuacji. Zamiast opowiadać ponownie o zdobywaniu czyjegoś serca, film sprawdza, co dzieje się później — kiedy kończy się okres romantycznych deklaracji, a zaczynają obowiązki i niewygodne rozmowy.
Julia Kamińska mówiła przy okazji zapowiedzi, że jej Karina nie jest już tak beztroska jak dawniej, a kontrolowanie otoczenia stało się dla niej problemem. Piotr Stramowski wskazywał z kolei na zmianę Szymona i jego kryzys wieku średniego. To cenny trop: można spodziewać się nie tylko powrotu znajomych twarzy, lecz także postaci, które nie zachowały się przez lata w nienaruszonym stanie. Czy scenariusz potrafi połączyć ten bardziej dojrzały temat z komediową lekkością? O tym zdecyduje dopiero gotowy film.
W obsadzie, oprócz trójki głównych bohaterów, występują między innymi Sebastian Dela, Krzysztof Stelmaszyk, Mateusz Janicki i Emma Giegżno. Zapowiedziano też udział Grażyny Szapołowskiej oraz Piotra Adamczyka. Reżyseruje ponownie Bartosz Prokopowicz, a za scenariusz odpowiadają Dorota Trzaska, Wojciech Grabarczyk i Katarzyna Sarnowska.
Powrót do Torunia i data premiery
Kontynuacja ma wyraźne lokalne zakorzenienie: zdjęcia powstawały między innymi na toruńskiej Starówce i w okolicach miasta. Toruń gościł także pokaz przedpremierowy 1 października 2026 roku. Producentem jest TFP, koproducentem Grupa Polsat Plus, a projekt otrzymał wsparcie regionalnego funduszu filmowego Kujawy Pomorze.
Ogólnopolską premierę kinową „Narzeczonego na niby 2” zapowiedziano na 15 stycznia 2027 roku. Na razie nie ogłoszono oficjalnego terminu udostępnienia filmu online w Polsce. Jeśli szukasz informacji o legalnym seansie w VOD, warto pamiętać, że data pokazu w Toruniu nie oznacza początku dystrybucji internetowej. Na ten moment pewna jest zapowiedziana premiera kinowa, a najciekawszą niewiadomą pozostaje to, czy nowy rozdział da Karinie, Szymonowi i Olce coś więcej niż kolejną porcję pomyłek.