Michael Jordan trafia do świata Looney Tunes, gdzie Bugs Bunny i jego drużyna potrzebują kogoś, kto pomoże im wygrać nietypowy mecz koszykówki. Stawką spotkania z kosmicznymi przeciwnikami nie jest puchar, lecz wolność bohaterów, którym grozi zamiana w atrakcję odległego parku rozrywki.
NBA spotyka kreskówkową fizykę
„Kosmiczny mecz” zestawia prawdziwą gwiazdę sportu z postaciami, dla których prawa grawitacji i logiki nigdy nie były szczególnie wiążące. Zderzenie tych dwóch porządków jest sednem filmu: Jordan wnosi sportową powagę, a Looney Tunes odpowiadają chaosem znanym z krótkich animacji.
Joe Pytka reżyseruje historię jako rodzinny spektakl oparty na rozpoznawalności obu światów. Mecz staje się pretekstem do połączenia sportowej rywalizacji, slapsticku i animacji z udziałem aktorów, co w latach 90. tworzyło wyjątkowo charakterystyczny ekranowy miks.



