Nie każdemu wystarcza życie, które wydaje się dla niego przygotowane. Jeanne Lavaur z L’Âge d’or przychodzi na świat w wiejskim sklepie rzeźniczym, lecz marzy o tytule hrabiny. Bérenger Thouin prowadzi ją przez sześćdziesiąt lat, podczas których osobista ambicja musi zmieścić się pomiędzy miłością a katastrofami stulecia.
Jeanne gra Souheila Yacoub. Towarzyszą jej nieustraszona Céleste, w którą wciela się Yile Yara Vianello, oraz ukochany Guillaume de Barante grany przez Vassiliego Schneidera. Trasa bohaterki obejmuje Paryż lat dwudziestych i Brazylię, a jej życie przecinają dwie wojny światowe.
Przeszłość nie musiała w całości powstać na nowo
Thouin korzysta z archiwów rodzinnych i dawnych kronik filmowych, łącząc je ze współcześnie nakręconą fikcją. Poszczególne materiały zachowują różnice: kolor może ustąpić czerni i bieli, zmienia się też faktura obrazu. Sama powierzchnia filmu przypomina w ten sposób o czasie, który obejmuje historia.
To ciekawa propozycja dla widza, który w kinie historycznym szuka także pomysłu na opowiadanie. Wyobrażona kobieta porusza się wśród śladów prawdziwej epoki. Jej pragnienie awansu pozostaje prywatne, ale otaczający obraz niesie pamięć świata, nad którym nikt nie mógł zapanować samą siłą woli.
Dziesięć lat pracy nad cudzym życiem
Pisanie i montaż archiwów zajęły reżyserowi dziesięć lat. Dopiero po tym etapie przygotowywał sceny z aktorami na podstawie storyboardu. Scenariusz stworzył z Mehdim Ben Attią. Francusko-włoski debiut pełnometrażowy z 2026 roku trwa 113 minut i trafił do sekcji Cannes Classics.
Film można więc odkrywać poprzez Jeannę albo poprzez obrazy, które składają się na jej los. Obie drogi spotykają się przy tym samym napięciu: bohaterka bardzo chce sama wybrać, kim będzie, lecz przyszłość za każdym razem przynosi jej także cudze decyzje i wielką historię.
Galeria






