Film Karoliny Bielawskiej patrzy na Violettę Villas z perspektywy chłopca próbującego znaleźć miejsce w życiu słynnej matki. Wraz z jej rosnącą karierą zwiększa się dystans między sceną a domem, a uzależnienie artystki sprawia, że bliskość staje się coraz trudniejsza.
Sława widziana z najbliższego miejsca
Sandra Drzymalska wciela się w Villas, ale historia nie jest klasyczną biografią uporządkowaną wokół kolejnych sukcesów. Najważniejsza pozostaje relacja matki i syna oraz pytanie, ile kosztuje dziecko życie podporządkowane publicznej postaci dorosłego.
Paradoks tej opowieści polega na tym, że odrzucenie staje się dla chłopca również szansą na ocalenie siebie. Film może więc opowiadać o wielkiej polskiej gwieździe, nie tracąc z oczu osoby, która dorastała bardzo blisko jej sławy, a zarazem na jej obrzeżu.



