Árpi od śmierci żony żyje samotnie i sprawia wrażenie człowieka, który nie potrzebuje wiele. Dlatego jego synowie są zszokowani, gdy odkrywają, że niemal wszystkie oszczędności zniknęły, a zaległe rachunki doprowadziły nawet do odcięcia prądu. Ojciec w końcu przyznaje, że pieniądze wydał na młodą kobietę imieniem Hajnalka.
Dla Attili i Kristófa sprawa jest jasna: ktoś wykorzystuje samotnego starszego mężczyznę. Árpi uważa jednak, że synowie nie potrafią zaakceptować jego uczuć i traktują go jak osobę niezdolną do samodzielnych decyzji. W obsadzie tego tytułu i filmu Még egy kívánság pojawia się Mucsi Zoltán.
Rodzinny thriller o tym, komu wolno ufać
Tasnádi István prowadzi historię w zwartej, 89-minutowej formie. Najważniejsza część rozgrywa się podczas jednej nocy, a sytuacja zmienia się, kiedy Hajnalka naprawdę pojawia się w domu.
Historia ma mocny temat nawet bez szybkiej odpowiedzi na pytanie, kto kłamie. Starość, samotność i pieniądze łatwo zmieniają rodzinną troskę w kontrolę. Film może być najmocniejszy wtedy, gdy synowie działają z miłości, a jednocześnie odbierają ojcu prawo do własnego głosu.
Ważne jest również to, że synowie nie są neutralnymi obserwatorami. Mają własny obraz ojca, pamiętają go z czasów, gdy żyła ich matka, i chcą go chronić. Ich troska może więc być szczera, a jednocześnie prowadzić do decyzji, które odbierają Árpiemu prawo do samodzielności.
Dedičstvo nie potrzebuje wielkiego przestępstwa, by budować napięcie. Wystarczy pytanie, czy troska synów jest jeszcze pomocą, czy już próbą przejęcia kontroli nad ojcem. To propozycja dla widzów lubiących kameralne thrillery, w których prawda zależy od tego, komu w danej chwili jesteśmy gotowi uwierzyć.
Galeria





