W Naza kamera pozostaje na nocnych dachach Tel Awiwu, choć rozmowy dotyczą śmierci ludzi w Gazie. Yuval Abraham i Rachel Szor zbierają świadectwa osób znających izraelskie procedury wojskowe od środka. Interesuje ich przede wszystkim droga od wyboru celu do ataku oraz miejsce cywilów w tych decyzjach.
To kolejny dokument współtwórców No Other Land. Film powstał z udziałem The Guardian i JW Films, trwa 80 minut i znalazł się w konkursie głównym festiwalu w Wenecji w 2026 roku. Jest osobnym dziełem, a nie dalszym rozdziałem wymagającym znajomości poprzedniego tytułu.
Tytuł Naza pochodzi od hebrajskiego wojskowego określenia strat ubocznych, w tym przypadku przewidywanych ofiar cywilnych. The Washington Post odnotowuje również, że izraelska armia odrzuca twierdzenia dokumentu. Film uczestniczy zatem w publicznym sporze dotyczącym poważnych świadectw, a nie przedstawia bezspornego rozdziału historii.
Śledztwo, które trwało także poza ekranem
W wypowiedzi dla weneckiego festiwalu reżyserzy wskazują na wcześniejsze publikacje przygotowywane z The Guardian, +972 Magazine i Local Call. Film wyrasta więc z pracy dziennikarskiej. Kamera dodaje do niej obecność rozmówców, przerwy w wypowiedziach i milczenie.
Ta informacja pomaga zrozumieć, jakiego rodzaju dokumentem jest Naza. Nie chodzi o fabularyzowaną rekonstrukcję operacji ani pełny wykład historii konfliktu. Punktem ciężkości są świadectwa. Warto zwracać uwagę, kiedy rozmówca opisuje własne działanie, kiedy relacjonuje wiedzę o innych, a kiedy przedstawia swoją interpretację. To różne poziomy wypowiedzi, nawet jeśli pojawiają się w jednej rozmowie.
Perspektywa autorów ma znaczenie
Abraham i Szor występują jako izraelscy twórcy krytycznie badający działania instytucji własnego państwa. Nie ukrywają tego stanowiska. Pozwala ono precyzyjniej określić temat filmu: odpowiedzialność i sposób funkcjonowania aparatu wojskowego, a nie wszystkie możliwe opowieści o regionie.
Przed seansem lepiej poznać metodę pracy autorów niż listę najbardziej wstrząsających zeznań. Zabijanie cywilów i odczłowieczenie są tematami obciążającymi emocjonalnie. Wypowiedzi potrzebują pełnego kontekstu, który łatwo zgubić, sprowadzając dokument do kilku zdań udostępnianych osobno.
Galeria



