Policjant, który chciałby odejść ze służby, i przestępca, który nie zamierza pozwolić mu na spokojne życie – ten kontrast napędza indyjski film Scene. Suriya gra Inbaraja, funkcjonariusza zmęczonego pracą. W zwiastunie bohater mówi nawet o wejściu do polityki. Problem w tym, że jego przełożony Stephen wciąż próbuje sprowadzić go z powrotem na komisariat.
Jedna ze scen pokazuje, jak po nieudanych wezwaniach Stephen wysyła policjantów do domu Inbaraja. To drobny, ale wymowny pomysł na komedię: zamiast ochoczo przyjąć kolejną bohaterską misję, główny bohater robi wszystko, żeby jej uniknąć. Z drugiej strony czeka na niego sprawa, której nie da się rozwiązać samymi żartami.
Eeswaran nie jest zwykłym przeciwnikiem
W postać Eeswarana Josepha wciela się Naslen. Zwiastun przedstawia go jako groźnego człowieka związanego z serią przestępstw, który w konfrontacji z Inbarajem widzi coś na kształt osobistego pojedynku. Suriya i Naslen reprezentują dwie odmienne energie: rozdrażnionego policjanta i przeciwnika przekonanego o wadze tego starcia.
Na ekranie pojawiają się także Nazriya Nazim jako Maya oraz Lal jako Stephen. Obsada obejmuje również Anandaraja i Johna Vijaya. Ich obecność jest istotna, bo Scene nie zapowiada samotnej wyprawy bohatera, lecz historię ludzi ciągle wchodzących sobie w drogę.
Co wyróżnia film Jithu Madhavana?
Reżyser, znany z Romancham i Aavesham, tym razem pracuje nad swoim debiutem w kinie tamilskim. Scenariusz łączy kryminalną intrygę z komediowymi sytuacjami, a muzykę przygotował Sushin Shyam. To propozycja dla widzów, którzy lubią indyjskie kino ze zdecydowanym rytmem i bohaterami dalekimi od nieskazitelnych herosów.
Premiera w Indiach została zaplanowana na 6 listopada 2026 roku; podawany czas trwania to 149 minut. Dostępność Scene online w Polsce nie została jeszcze potwierdzona przez konkretną platformę. Warto natomiast poznać oficjalny zwiastun, który pokazuje najważniejszy konflikt i pozwala zorientować się w tonie produkcji bez zdradzania zakończenia.
Galeria







