Podróże w czasie często służą w kinie do ratowania świata. W The Girl Who Leapt Through Time Mamoru Hosoda daje tę możliwość licealistce, która początkowo ma znacznie bardziej codzienne cele: poprawić złą ocenę, uniknąć kompromitacji, powtórzyć udane karaoke albo cofnąć niewygodną rozmowę. Właśnie ta skala sprawia, że film jest tak łatwy do polubienia. Japońska premiera odbyła się 15 lipca 2006 roku, film trwa 98 minut i korzysta z motywów powieści Yasutaki Tsutsui. Hosoda buduje jednak własną opowieść o dojrzewaniu i o tym, że możliwość poprawiania błędów może stać się sposobem na unikanie życia.
Najpierw cofanie czasu jest po prostu świetną zabawą
Makoto Konno nie przypomina bohaterki wybranej przez los. Jest spontaniczna, niezgrabna i najchętniej spędza czas z Chiakim i Kōsuke. Kiedy odkrywa zdolność skakania w przeszłość, nie próbuje zmieniać historii świata. Poprawia własny dzień. Hosoda opowiada te sceny z humorem i energią, dzięki czemu łatwo zrozumieć fascynację Makoto. Film nie spieszy się z karaniem jej za lekkomyślność. Najpierw pozwala widzowi pomyśleć, że sam prawdopodobnie robiłby dokładnie to samo. Ten tytuł i film Wolf Children łączy reżysersko Mamoru Hosoda.
Problem nie znika tylko dlatego, że go ominęliśmy
Z czasem Makoto odkrywa, że każda korekta wpływa również na innych. Niezręczna sytuacja usunięta z jej dnia może pojawić się w życiu kogoś obok. Film nie komplikuje tego wielopiętrową teorią czasu. Ważniejsze są przyjaźń, pierwsze uczucia i lęk przed decyzją, której nie będzie można anulować. Umiejętność Makoto zaczyna działać jak metafora dojrzewania: dziecięca część nas chciałaby wierzyć, że zawsze istnieje przycisk „spróbuj ponownie”, ale dorosłość zaczyna się tam, gdzie trzeba przyjąć konsekwencje.
Letnie popołudnie, którego nie da się zatrzymać
Hosoda znakomicie wykorzystuje przestrzeń i rytm lata. Boisko baseballowe, szkolne korytarze, rower i ciepłe światło tworzą poczucie czasu, który wydaje się nieskończony, choć widz od początku wie, że kiedyś minie. Dlatego The Girl Who Leapt Through Time działa nie tylko jako science fiction i romans, ale też jako historia trojga przyjaciół stojących na progu zmiany. Film nie mówi, że przeszłość nie ma znaczenia. Pokazuje raczej, że obsesyjne jej poprawianie może odebrać odwagę potrzebną do zrobienia kroku naprzód. Czasem najważniejsza decyzja polega na tym, by już nie cofać wskazówek.
Galeria









