Nowe zdjęcie, inne włosy, kolejny profil randkowy. Dla Mariany van Zeller to przygotowania do śledztwa, w którym zamierza celowo przyciągnąć uwagę oszustów. Miłość w sieci oszustów odwraca zwykły kierunek reporterskiego pościgu: dziennikarka staje się potencjalną ofiarą, żeby zobaczyć, jak wygląda budowanie pozornej bliskości od pierwszej wiadomości.
Van Zeller tworzy nową tożsamość i rozpoczyna internetowe znajomości. Po drugiej stronie pojawiają się osoby oferujące uczucie, niezwykłą historię i atrakcyjny obraz własnego życia. Dla reporterki każde takie spotkanie jest również tropem prowadzącym do ludzi ukrytych za fotografią oraz deklaracją.
Generał i George Clooney mają cudzych autorów
W kontaktach reporterki pojawia się rzekomy czterogwiazdkowy generał stacjonujący w Syrii oraz ktoś podający się za George’a Clooneya. Dla niej to kolejne tropy. Sam pomysł pokazuje jednak, że oszust potrzebuje również historii: ma przekonać człowieka po drugiej stronie, żeby chciał wrócić do następnej rozmowy.
Van Zeller zmienia wygląd i tożsamość, żeby wejść w ten proces świadomie. Później korzysta z pomocy hakera, który pozwala szukać prawdziwych osób za profilami. Zamiarem jest spotkanie twarzą w twarz. Film przechodzi więc od przygotowanej maski do odpowiedzialności kogoś, kto wybrał ją do własnej pracy.
Dokument wyreżyserował Jeff Plunkett, produkcję przygotowało Muck Media dla National Geographic. Oryginalny tytuł brzmi Super Scam Me, a całość trwa około 63 minut. To wyraźny kierunek dla odbiorcy reportażu śledczego zainteresowanego zarówno taktyką, jak i skutkiem manipulacji.
Reporterka ma plan, ofiara zwykle nadzieję na relację. Właśnie ta różnica chroni opowieść przed łatwym śmiechem z kogoś, kto uwierzył. Fałszywy profil może wyglądać niedorzecznie z zewnątrz, lecz jego autor pracuje z prawdziwą potrzebą uwagi i obecności drugiego człowieka.
Galeria

