Kicia Kocia wraca na ekran w zestawie krótkich opowieści przygotowanych z myślą o najmłodszych widzach. Razem z Packiem, Adelką i Juliankiem odwiedza lotnisko, teatr, las, plac budowy oraz afrykańską sawannę. Bohaterowie uczą się też segregowania śmieci i poznają kolejne sytuacje, które dla małego dziecka mogą być zupełnie nowym doświadczeniem. Film Marty Stróżyckiej został oparty na książkach Anity Głowińskiej.
Siedem małych wypraw zamiast jednej wielkiej fabuły
Kicia Kocia w podróży ma około 45 minut i składa się z epizodów, dlatego nie próbuje budować rozbudowanej intrygi. Każda część koncentruje się na jednym miejscu lub codziennym zadaniu, dając dziecku czas na rozpoznanie sytuacji i bohaterów. To forma bliska serialowej konstrukcji znanej z wcześniejszych ekranowych przygód Kici Koci. Dla rodziców istotne może być właśnie to spokojne tempo i prostota: seans został pomyślany jako bezpieczne pierwsze spotkanie z kinem, a nie jako widowisko wymagające długiego skupienia.
Epizody odpowiadają sytuacjom znanym z książek: pierwsza wizyta w teatrze, podróż samolotem czy poznawanie leśnych zwierząt są przedstawione bez dodatkowego dramatyzowania. To ważne przy grupie wiekowej 3+, dla której sama nowość może być wystarczającą przygodą. Film nie konkuruje więc z dużymi animacjami tempem, lecz przewidywalnością, rozpoznawalnością bohaterów i krótką formą.



